Skip to Content

Weekend dla dwojga w Zakopanem - jak uciec od tłumów?

Jesteście zmęczeni zatłoczonymi Krupówkami? Macie dość kolejek na Gubałówkę? Rozumiemy. Ale nie znaczy to, że musicie zrezygnować z Zakopanego. Po prostu trzeba wiedzieć, jak to zrobić inaczej.

Czego dowiesz się z lektury tekstu?


  • Przyjazd w piątek po południu i wstawanie o 7:07 to dobra droga do uniknięcia tłumów - Krupówki o ósmej rano są zwykle praktycznie puste, a górale często już sprzedają świeży oscypek. Dolina Strążyska o poranku to praktycznie prywatny szlak do wodospadu.
  • Antalówka to wielu turystom nieznany punkt widokowy, zaledwie 15 minut od centrum, a z niemal taką samą panoramą jak Gubałówka, ale bez kolejek. Znajdziecie go idąc w górę miasta w kierunku widocznego z daleka przekaźnika.
  • Ulica Makuszyńskiego to idealna lokalizacja - 5 minut do Krupówek, ale wieczorem cisza do spania. Boczne uliczki jak Kościeliska czy Strążyska pokazują prawdziwe Zakopane z warsztatami kowalskimi i pracowniami rzeźbiarskimi.

Zacznij pisać tutaj...

Po co w ogóle jechać do Zakopanego?


Bo to jedyne miejsce w Polsce, gdzie w 20 minut jesteś w naprawdę wysokich górach. Gdzie możesz rano wypić kawę z widokiem na Giewont, a po południu iść na prawdziwy górski szlak. Gdzie jest kultura, architektura i atmosfera, której nie znajdziesz nigdzie indziej. Problem w tym, że wszyscy inni też o tym wiedzą.

Kiedy jechać i gdzie się zatrzymać?


Piątek po południu - idealne. Omijasz weekendowy najazd turystów, a równocześnie masz przed sobą całą sobotę. Większość ludzi przyjeżdża w sobotę rano, więc macie miasto praktycznie dla siebie.

Co do noclegu - nie musi być w centrum Krupówek. Szczerze mówiąc, nie powinien. Ulica Makuszyńskiego to taka spokojna dzielnica, 5 minut piechotą do całego zamieszania, ale wieczorem możecie spać w spokoju. Znajdziecie tam nasze apartamenty DWA SZCZYTY, które nie kosztują majątku, a macie własną przestrzeń i wygodę.

Parking na miejscu za 15 złotych dziennie to nie jest wygórowana cena, jak na Zakopane. W centrum zapłacicie więcej i będziecie musieli ciągle szukać wolnego miejsca.

Sobota rano? Miasto jest Wasze!


Wstawajcie o 7:07. Nie żartujemy, to magiczna pora. Krupówki o ósmej rano to zupełnie inne miejsce. Możecie spokojnie iść, kupić świeży oscypek, zrobić zdjęcia bez tłumów w tle. Górale już są, turyści jeszcze nie.

Jeśli macie siłę na spacer, idźcie do Doliny Strążyskiej. To około godzina marszu do wodospadu, szlak jest łatwy, a o tej porze praktycznie pusty. Wracacie na późne śniadanie i czujecie się jak prawdziwi górale.

Co robić w Zakopanem, gdy słońce już wysoko?


Ciekawym i stosunkowo mało znanym miejscem jest Antalówka. To punkt widokowy 15 minut od centrum, który zna może 10% turystów przyjeżdżających do Zakopanego. Widok na Tatry macie taki sam jak z Gubałówki, ale bez kolejki i bez tłumów.

Jak tam dojść? Od ulicy Makuszyńskiego idąc w górę miasta, szukajcie ulic prowadzących na Antalówkę. Nie potrzebujecie GPS, po prostu idźcie pod górkę w kierunku przekaźnika, który widać z daleka.

Popołudnie to czas na odpoczynek. Jeśli macie apartament z aneksem kuchennym, możecie przygotować coś razem. To często lepsze niż restauracja - bez pośpiechu, bez hałasu, przy otwartych oknach z widokiem na góry.

Niedziela - zanim wszyscy się obudzą…  


Ostatni dzień to czas na miejsca, o których nie pisze się w przewodnikach. Boczne uliczki, takie jak Kościeliska, Strążyska czy drogi prowadzące na Bystre. Tam mieszkają prawdziwi zakopiańczycy, są małe sklepiki, warsztat kowalski, pracownie rzeźbiarskie. Zwykłe, a zarazem niezwykłe Zakopane, które żyje swoim życiem.

 Zapraszamy do apartamentów Dwa Szczyty!


DWA SZCZYTY to kameralny obiekt przy ulicy Makuszyńskiego w Zakopanem, gdzie tatrzański klimat i komfort łączą się w spójne doświadczenie. Nasze apartamenty Kukułka i Zięba powstały z myślą o gościach ceniących spokój, wygodę i bliskość górskich atrakcji. To rewelacyjne miejsce na romantyczny weekend we dwoje.